Pierwsza rozprawa przed sądem niemieckim – omówienie stanu faktycznego i prawnego

Rozprawa główna przed sądem niemieckim poprzedzona jest postępowaniem pisemnym, w którym strony zobowiązane są do składania pism procesowych, co ma umożliwić sądowi szczegółowe zapoznanie się ze sprawą już przed rozprawą. Sąd niemiecki (inaczej niż zazwyczaj sąd polski) w rzeczy samej zapoznaje się z nią już przed rozprawą i na pierwszej rozprawie jest w sprawie doskonale zorientowany. Ma on szczegółowo rozpisane wszystkie przesłanki roszczenia dochodzonego przez powoda wraz z adnotacją przy każdej z nich, czy jej spełnienie zostało przez powoda w pismach procesowych wykazane, czy pozwany zaprzeczył spełnieniu danej przesłanki czy nie, oraz, jeśli zaprzeczył, to czy powód zaproponował na potwierdzenie spełnienia tej przesłanki jakiś dowód, a jeśli tak, to jaki.

Z drugiej strony sąd rozpisuje sobie wszystkie zarzuty pozwanego lub okoliczności, które zdaniem pozwanego powodują, że dane roszczenie powodowi nie przysługuje, wraz z adnotacjami podobnymi do tych jak przy przesłankach powodowego roszczenia, tzn. czy dane twierdzenie pozwanego zostało przez powoda zaprzeczone czy nie, a jeśli tak, to czy pozwany zaproponował na poparcie swoich twierdzeń jakieś dowody i jakie.

Sąd niemiecki w ten sposób ma przed rozpoczęciem rozprawy głównej absolutną jasność co do stanu prawnego i co do tych twierdzeń stron, które są dla sprawy decydujące, oraz co do tego, po czyjej stronie leży obowiązek dowodowy danego twierdzenia.

Rozprawa w Niemczech rozpoczyna się od tzw. omówienia stanu prawnego i faktycznego. Polega ono na tym, że sąd w obecności stron przedstawia, jakie ustawowe przesłanki muszą być spełnione, by roszczenie powoda można było uznać za zasadne, a następnie analizuje kwestie, które są między stronami sporne i ocenia co do zasady przydatność dowodów zaproponowanych przez strony.

Na przykład: Powód, będący sprzedawcą danego towaru, żąda od pozwanego, będącego kupującym, zapłaty za dostarczony mu towar. Pozwany przeciwstawia się temu żądaniu, twierdząc, że towar był wadliwy i żąda obniżenia ceny – tzn. podnosi roszczenie z rękojmi za wady. Na okoliczność wadliwości towaru pozwany przedstawia jako dowód zeznania świadka oraz opinię biegłego. Z kolei powód przedstawia zeznania innego świadka jako środek dowodowy na okoliczność, iż towar wad nie miał. Równocześnie z pism procesowych wynika bezspornie, że pozwany nie zawiadomił powoda o wadach towaru w odpowiednim czasie po jego dostarczeniu, tzn. że nie zachował tzw. terminów reklamacyjnych.

Sąd omawiając w takiej sytuacji na pierwszej rozprawie sprawę omówi po kolei wszystkie przesłanki, których spełnienie jest konieczne, by roszczenie powoda mogło zostać uznane, a także te, których spełnienie jest konieczne, by pozwany mógł podnieść zarzut z rękojmi za wady. Następnie sąd przekaże stronom, że nie dopuści żadnego ze środków dowodowych, zaproponowanych przez strony na okoliczność jakości towaru, ponieważ nie mają one żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Bowiem skoro pozwany, będący kupującym towar, nie dochował terminów reklamacyjnych, to utracił on wszystkie roszczenia z rękojmi za wady i w związku z tym nie może w myśl odpowiedniego przepisu niemieckiego kodeksu cywilnego (w Polsce byłby to art. 563 kc) żądać obniżenia ceny towaru.

Sąd oświadczy pozwanemu, że sprawę przegra i zaproponuje mu, by uznał on na pierwszej rozprawie roszczenie powoda, co spowoduje zgodnie z procedurą niemiecką, że wpis sądowy zostanie zredukowany do jednej trzeciej – wtedy dwie trzecie sąd zwraca powodowi z urzędu, a pozwany musi ponieść tytułem kosztów sądowych na rzecz powoda tylko jedną trzecią wpisu.

I w ten sposób sprawa jest zakończona. Jakże inaczej wyglądałaby ona w Polsce, gdzie sąd na pierwszej rozprawie dopiero zacząłby się zastanawiać, jak „sprawę ugryźć” i nie ustosunkowując się ani słowem do stanu prawnego i faktycznego dopuściłby wszystkie dowody, by po ich przeprowadzeniu na kolejnych dwóch lub trzech rozprawach wydać identyczne rozstrzygnięcie! Wszystko to trwałoby rok, a koszty spowodowane przeprowadzeniem wszystkich dowodów narosłyby w międzyczasie w trójnasób.

Jeśli potrzebujecie Państwo prawnika, który poprowadzi waszą sprawę w Niemczech, proszę skontaktować się ze mną:

Adwokat w Niemczech Dr Jacek Franek
Specjalista do spraw polsko-niemieckich
e-mail: jacek-franek@jacek-franek.com
tel. 22 622 95 96
faks 22 622 12 85

sekretariat@jacek-franek.com
jacek-franek@jacek-franek.com
+48 22 622 95 96
+48 22 622 12 85
+48 22 622 95 96
+48 22 622 12 85
© 2016 Adwokat na Niemcy
Dr Jacek Franek