Spis publikacji

Windykacja należności od niemieckich kontrahentów: Kancelaria Prawna dr Jacek Franek - Kancelaria adwokacka Niemcy - Prawnik i adwokat Niemcy

Windykacja należności od niemieckich kontrahentów

Gazeta Prawna Nr 196 – Październik 2003, strona 22 do druku

Windykacja należności od niemieckich kontrahentów

 

Cóż z tego, że udało się wyeksportować towar do Niemiec, skoro odbiorca towaru nie płaci należności. Umowa wynegocjowana z niemieckim odbiorcą okazuje się niewypałem, bo tenże zwodzi tylko obietnicami o bliskiej dacie spłaty powołując się na przeróżne przeciwności losu, pomniejsza cenę zarzucając towarowi rzekome wady albo też w ogóle się nie odzywa, a korespondencja kierowana do niego wraca z adnotacją "adresat nieznany".

 

Co robić w takiej sytuacji?

Najmniej kosztownym, a mimo to częstokroć bardzo skutecznym sposobem postępowania jest pozasądowe dochodzenie należności. Jeśli jednak mamy do czynienia z kontrahentem, po którego zachowaniu widać, że w ogóle nie zamierza uregulować swoich należności, należy od razu zwrócić się do sądu wszczynając sądowe dochodzenie należności, które odbywa się zazwyczaj przed sądami państwowymi. W niektórych jednak przypadkach sądy państwowe nie są uprawnione do rozpatrywania sprawy, bo kontrahenci polski i niemiecki zdecydowali się przy podpisywaniu umowy na powierzenie rozstrzygania sporów, które mogą między nimi powstać, gestii sądu arbitrażowego – w takich sytuacjach odbywa się arbitrażowe dochodzenie należności.

Ogólnie rzecz biorąc istnieją dwa sposoby pozasądowego dochodzenia należności: albo poprzez kancelarię adwokacką albo poprzez przedsiębiorstwo windykacyjne (tzw. Inkassobüro). Owe przedsiębiorstwa windykacyjne posiadają w nazwie człon "Inkassobüro", który świadczy o przyznaniu im uprawnienia do pozasądowego dochodzenia należności. Przedsiębiorstwa, które nie posiadają w swojej nazwie owego członu, a mimo to zajmują się windykacją należności, należą bardzo często do tzw. szarej strefy, ponieważ ich działalność jest niezgodna z Ustawą o pomocy prawnej (Rechtsberatungsgesetz), a korzystanie z ich usług następuje na własne ryzyko zleceniodawcy.

1.    Najważniejsza zasada w pozasądowej windykacji

Najważniejsze w pozasądowym dochodzeniu należności jest bardzo szybkie reagowanie – najskuteczniejsze jest reagowanie już przy pierwszej, choćby najmniejszej nieregularności przy uiszczaniu należności przez dłużnika. Już przy pierwszym spóźnieniu z uiszczaniem należności powinna w głowie wierzyciela zabłysnąć lampka alarmowa ostrzegająca, że po pierwszym spóźnieniu może nastąpić drugie, a potem i trzecie, i że na wysyłaniu pism monitujących do dłużnika i otrzymywaniu od niego usprawiedliwiających odpowiedzi minąć może rok, a należność wciąż nie będzie uiszczona.

Wielu dłużników wykorzystuje bowiem fakt, że przedsiębiorstwo wierzyciela ma swoją siedzibę w odległej Polsce i że dochodzenie roszczeń przez granicę wiąże się zazwyczaj z wieloma komplikacjami. Bardzo dużo przedsiębiorstw niemieckich wyobraża sobie ponadto, że polskie firmy są niedoświadczone w sprawach handlowych i gospodarczych, bo jakoby wiele lat panowania planowej gospodarki socjalistycznej oduczyło ich samodzielności i gospodarności, i że można je miesiącami zwodzić co do powodu uiszczenia należności. Jeśli dany partner handlowy posiada rzeczywiście takie wyobrażenia, należy go w tym zakresie jak najprędzej wyprowadzić z błędu. Dlatego też zaraz po pierwszej nieregularności płatniczej, której powód podany przez niemieckiego kontrahenta może skłaniać do przypuszczenia, że nie jest on całkowicie prawdziwy, należy dłużnikowi natychmiast zasygnalizować, że mimo iż ma on swoją siedzibę w innym kraju, polski wierzyciel dysponuje instrumentami umożliwiającymi skuteczną windykację należności. Najbardziej efektywnym sposobem na zasygnalizowanie tego faktu jest wystosowanie do dłużnika-kontrahenta krótkiego pisma poprzez kancelarię prawniczą mającą siedzibę w Niemczech.

Najczęściej podawane powody, które dłużnicy przedstawiają chcąc zyskać na czasie, to przykładowo: brak otrzymania rachunku od polskiego kontrahenta; prośba o prolongatę płatności ze względu na niewywiązanie się z zobowiązań przez innych kontrahentów dłużnika; zgłaszanie rzekomych wad towaru; twierdzenie, że należność została już uiszczona, lecz przelew bankowy do Polski zabiera dużo czasu; twierdzenie, że należność została już uiszczona, lecz jej wpływ został nie zauważony przez księgowość polskiego kontrahenta; lub twierdzenie, że należność została pomyłkowo uiszczona na inne konto. Natomiast już niezwykle alarmujące jest, jeśli rachunek lub inne pismo monitujące wystosowane przez polskiego wierzyciela wracają do niego z adnotacją "adresat nieznany" lub "adresat zmienił miejsce zamieszkania". W tej ostatniej sytuacji należy wręcz natychmiast wystosować poprzez niemiecką kancelarię prawniczą – która znajdzie aktualny adres dłużnika oraz sposób na skuteczne doręczenie mu korespondencji – krótkiego pisma uświadamiającego dłużnikowi konsekwencje dalszego nieuiszczania należności.

2.    Dlaczego pozasądowa windykacja jest korzystna?

Należy podkreślić, iż pisma takie, jeśli są odpowiednio redagowane, w żadnym wypadku nie rzucają cienia na stosunki handlowe łączące polskie przedsiębiorstwo z niemieckim, co jest niezwykle ważne, jeśli polskie przedsiębiorstwo zamierza kontynuować kooperację ze swoim partnerem z Niemiec. Właściwie zredagowane pismo do niemieckiego kontrahenta powinno być sformułowane tak, aby miał on świadomość, że to nie polski kontrahent okazuje brak zaufania skutkujący wystosowaniem pisma, lecz doradziła mu to jego niemiecka kancelaria, która od jakiegoś czasu prowadzi stałą obsługę prawną wszystkich jego spraw związanych ze stosunkami handlowymi w Niemczech. Zwalnia to polskie przedsiębiorstwo z "moralnej odpowiedzialności" za wystosowanie pisma adwokackiego, przerzucając je na kancelarię, dzięki czemu pismo nie rzutuje na przyszłe rozmowy dotyczące następnych kontraktów handlowych. W dobrze zredagowanym piśmie nie powinno także zabraknąć zdania mówiącego o tym, że polski kontrahent wcale nie imputuje złej woli ze strony niemieckiego partnera, lecz że morale płatnicze w całych Niemczech bardzo się w ostatnich latach osłabiło, więc pismo dyktowane jest generalną troską o dobro firmy. Ogólnie rzecz biorąc, ton pisma zależy od zaawansowania nieścisłości płatniczych ze strony niemieckiego dłużnika. Im większe są owe nieścisłości płatnicze, tym ostrzejszy powinien być ton pisma. Istotne jest przede wszystkim, aby pismo zostało wystosowane przez kancelarię prawniczą mającą siedzibę na terenie Niemiec – fakt ten uzmysławia dłużnikowi zagrożenie podjęcia natychmiastowych i skutecznych kroków prawnych.

Odpowiednio zredagowane pismo adwokackie zazwyczaj czyni cuda – należność zostaje uiszczona najczęściej w terminie tygodniowym lub dwutygodniowym. Pismo takie ma jednak nie tylko doraźny skutek, lecz rezultuje ono ponadto zdyscyplinowaniem dłużnika w przyszłości. Zdając sobie bowiem sprawę z tego, iż polski kontrahent jest stale reprezentowany przez niemiecką kancelarię prawniczą, dłużnik nie będzie także przy realizacji przyszłych kontraktów handlowych zwlekał z uiszczaniem należności.

3.    Koszta

Warto zauważyć ponadto, że koszta adwokackie pozasądowego dochodzenia należności są o 2/3 niższe aniżeli koszta sądowego dochodzenia należności. Ponadto koszta te obciążają dłużnika niemieckiego, ponieważ zgodnie z prawem niemieckim z upływem 30 dni od chwili dostarczenia mu rachunku i nastąpienia wymagalności świadczenia, dłużnik znajduje się w tzw. zwłoce, co zobowiązuje go nie tylko do zapłaty odsetek ustawowych, lecz także pokrycia wszelkich kosztów, które wierzyciel poniósł w wyniku zwłoki. Także zgodnie z prawem polskim dłużnik zobowiązany jest do pokrycia kosztów wynikających ze zwłoki, a do tej w myśl prawa polskiego dochodzi, gdy dłużnik nie spełnia świadczenia w terminie; a jeżeli termin nie jest oznaczony, gdy nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. O tym, które prawo znajduje zastosowanie do danej umowy, decydują przepisy międzynarodowego prawa prywatnego, zwanego też prawem kolizyjnym.