- Arbitrażowe dochodzenie należności od niemieckich kontrahentów
Gazeta Prawna – Październik 2003 - Dystrybucja polskich towarów w Niemczech cz.1
Życie Warszawy – Styczeń 2000 - Dystrybucja polskich towarów w Niemczech cz. 2
Życie Warszawy – Styczeń 2000 - Eksport towarów do Niemiec - dealer
Gazeta Prawna – Luty 2004 - Eksport towarów do Niemiec - pośrednik 1
Gazeta Prawna – Styczeń 2004 - Eksport towarów do Niemiec - pośrednik 2
Gazeta Prawna – Styczeń 2004 - Forma działalności w Niemczech
Puls Biznesu – Czerwiec 2006 - Gdy niemiecki pośrednik przekroczy kompetencje
Życie Warszawy - poradnik – Listopad 2003 - Jak odzyskać należność z Niemiec
Puls Biznesu – Lipiec 2006 - Konsekwencje transakcji M&A w sferze pracowniczej
Monitor Prawniczy – Styczeń 2002 - Niemiec chętniej słucha niemieckich sądów
Puls Biznesu – Październik 2006 - Polacy mogą żądać odszkodowań
Fakt – Wrzesień 2004 - Polskie postępowanie cywilne na tle przepisów niemieckich
Toga - Forum Adwokatów – Grudzień 2008 - Polskie przedsiębiorstwa na rynku niemieckim
Skuteczna konkurencja na rynku Unii Europejskiej – Styczeń 2004 - Pozwy zbiorowe
Rzeczpospolita – Styczeń 2004 - Prawo międzynarodowe i europejskie
Toga - Forum Adwokatów, wydanie specjalne – Grudzień 2008 - Problemy małżeństw polsko-niemieckich
Życie Warszawy – Maj 2000 - Przyspieszenie po niemiecku cz. 1
Toga - Forum Adwokatów – Sierpień 2008 - Przyspieszenie po niemiecku cz. 2
Toga - Forum Adwokatów – Wrzesień 2008 - Sądowe dochodzenie należności od dłużników niemieckich
Monitor Prawniczy – Sierpień 1998 - Sądowe dochodzenie należności od niemieckich kontrahentów
Gazeta Prawna – Październik 2003 - Samozatrudnienie w Niemczech
Super Expres – Czerwiec 2005 - Stawki adwokackie w sprawach cywilnych
Toga - Forum Adwokatów – Maj 2008 - Umowa handlowa z Niemcami
Gazeta Prawna – Czerwiec 2004 - Windykacja nalezności od niemieckich kontrahentów
Gazeta MSP – Marzec 2004 - Windykacja należności od niemieckich kontrahentów
Gazeta Prawna – Październik 2003 - Windykacja należności od niemieckich kontrahentów
Toga - Forum Adwokatów – Styczeń 2009 - Windykacja z Niemiec - jak to zrobić
Życie Warszawy - poradnik – Październik 2003 - Zakładanie filii w Niemczech
Gazeta Prawna – Marzec 2004 - Zawieranie umów z niemieckimi kontrahentami
Gazeta MSP – Luty 2004 - Zawieranie umów z niemieckimi kontrahentami
Gazeta Prawna – Listopad 2003 - Zezwolenia na pracę i pobyt w Niemczech
Monitor Prawniczy – Grudzień 1998 - Zwrot VAT z Niemiec
Puls Biznesu – Kwiecień 2006
Przyspieszenie po niemiecku cz.1: Kancelaria Prawna dr Jacek Franek - Kancelaria adwokacka Niemcy - Prawnik i adwokat Niemcy
Przyspieszenie po niemiecku cz. 1
Toga - Forum Adwokatów Nr 2 – Sierpień 2008, strona 22 do drukuPolski ustawodawca funduje nam ciągle formalno prawne zaostrzenia postępowania cywilnego, które mają spowodować jego skrócenie, w szczególności przed sądami gospodarczymi. Istnieją 14-dniowe terminy prekluzyjne dla wniosków dowodowych, powództwo wzajemne nie jest dopuszczalne, potrącenie może być udowodnione tylko za pomocą dowodu z dokumentu, koszty sądowe muszą być wpłacone bez pomyłki co do złotówki, potwierdzenie przelewu owych kosztów musi być zaopatrzone w podpis pełnomocnika itd. Ma się nieodparte wrażenie, że skrócenie postępowania po polsku sprowadza się do ukrócenia praw stron postępowania i polegać ma ono przed wszystkim na tym, że sąd może szybko zakończyć sprawę ze względów formalnych. Poprawi to oczywiście polską statystykę długości postępowania cywilnego, która w porównaniu ze statystykami innych krajów Unii jest dość niechlubna, ale dzieje się to tylko kosztem stron. Moim zdaniem należy wręcz zadać sobie pytanie, czy Polska nie narusza w ten sposób Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
W Niemczech nie istnieją tak rygorystyczne przepisy postępowania cywilnego, a jednak droga od złożenia pozwu do zapadnięcia wyroku w sprawie jest wciąż dużo szybsza niż w Polsce. W jaki sposób przebiega więc proces w Niemczech, że mimo braku istniejących w Polsce rygorów jest on i tak szybszy ? Poniżej dwie interesujące instytucje niemieckiego postępowania cywilnego, które – między innymi – sprawiają, że postępowanie toczy się sprawniej niż u nas.
Pierwsza rozprawa – omówienie stanu faktycznego i prawnego
Rozprawa główna poprzedzona jest – nie inaczej niż w Polsce – postępowaniem pisemnym, w którym strony zobowiązane są do składania pism procesowych, co ma umożliwić sądowi szczegółowe zapoznanie się ze sprawą już przed rozprawą. Sąd w rzeczy samej zapoznaje się z nią już przed rozprawą i na pierwszej rozprawie jest w sprawie doskonale zorientowany. Ma on szczegółowo rozpisane wszystkie przesłanki roszczenia dochodzonego przez powoda wraz z adnotacją przy każdej z nich, czy jej spełnienie zostało przez powoda w pismach procesowych wykazane, czy pozwany zaprzeczył spełnieniu danej przesłanki czy nie, oraz, jeśli zaprzeczył, to czy powód zaproponował na potwierdzenie spełnienia tej przesłanki jakiś dowód, a jeśli tak, to jaki.
Z drugiej strony sąd rozpisuje sobie wszystkie zarzuty pozwanego lub okoliczności, które zdaniem pozwanego powodują, że dane roszczenie powodowi nie przysługuje, wraz z adnotacjami podobnymi do tych jak przy przesłankach powodowego roszczenia, tzn. czy dane twierdzenie pozwanego zostało przez powoda zaprzeczone czy nie, a jeśli tak, to czy pozwany zaproponował na poparcie swoich twierdzeń jakieś dowody i jakie.
Sąd w ten sposób ma przed rozpoczęciem rozprawy głównej absolutną jasność co do stanu prawnego i co do tych twierdzeń stron, które są dla sprawy decydujące, oraz co do tego, po czyjej stronie leży obowiązek dowodowy danego twierdzenia.
Rozprawa rozpoczyna się od tzw. omówienia stanu prawnego i faktycznego. Polega ono na tym, że sąd w obecności stron przedstawia, jakie ustawowe przesłanki muszą być spełnione, by roszczenie powoda można było uznać za zasadne, a następnie analizuje kwestie, które są między stronami sporne i ocenia co do zasady przydatność dowodów zaproponowanych przez strony.
Na przykład: Powód, będący sprzedawcą danego towaru, żąda od pozwanego, będącego kupującym, zapłaty za dostarczony mu towar. Pozwany przeciwstawia się temu żądaniu, twierdząc, że towar był wadliwy i żąda obniżenia ceny – tzn. podnosi roszczenie z rękojmi za wady. Na okoliczność wadliwości towaru pozwany przedstawia jako dowód zeznania świadka oraz opinię biegłego. Z kolei powód przedstawia zeznania innego świadka jako środek dowodowy na okoliczność, iż towar wad nie miał. Równocześnie z pism procesowych wynika bezspornie, że pozwany nie zawiadomił powoda o wadach towaru w odpowiednim czasie po jego dostarczeniu, tzn. że nie zachował tzw. terminów reklamacyjnych.
Sąd omawiając w takiej sytuacji na pierwszej rozprawie sprawę omówi po kolei wszystkie przesłanki, których spełnienie jest konieczne, by roszczenie powoda mogło zostać uznane, a także te, których spełnienie jest konieczne, by pozwany mógł podnieść zarzut z rękojmi za wady. Następnie sąd przekaże stronom, że nie dopuści żadnego ze środków dowodowych, zaproponowanych przez strony na okolicznośc jakości towaru, ponieważ nie mają one żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Bowiem skoro pozwany, będący kupującym towar, nie dochował terminów reklamacyjnych, to utracił on wszystkie roszczenia z rękojmi za wady i w związku z tym nie może w myśl odpowiedniego przepisu niemieckiego kodeksu cywilnego (w Polsce byłby to art. 563 kc) żądać obniżenia ceny towaru.
Sąd oświadczy pozwanemu, że sprawę przegra i zaproponuje mu, by uznał on na pierwszej rozprawie roszczenie powoda, co spowoduje zgodnie z prawem niemieckim, że wpis sądowy zostanie zredukowany do jednej trzeciej – wtedy dwie trzecie sąd zwraca powodowi z urzędu, a pozwany musi ponieść tytułem kosztów sądowych na rzecz powoda tylko jedną trzecią wpisu.
I w ten sposób sprawa jest zakończona. Jakże inaczej wyglądałaby ona w Polsce, gdzie sąd na pierwszej rozprawie dopiero zacząłby się zastanawiać, jak „sprawę ugryźć” i nie ustosunkowując się ani słowem do stanu prawnego i faktycznego dopuściłby wszystkie dowody, by po ich przeprowadzeniu na kolejnych dwóch lub trzech rozprawach wydać identyczny rozstrzygnięcie ! Wszystko to trwałoby rok, a koszty spowodowane przeprowadzeniem wszystkich dowodów narosłyby w międzyczasie w trójnasób.
adw. Jacek Franek
autor prowadzi kancelarię adwokacką w Polsce i w Niemczech

Deutsche Version hier